Kształtowanie polityk publicznych państwa wymaga naprawy. Dokonajmy analizy na podstawie dwóch z pozoru pozytywnych, ale ostatecznie negatywnych przykładów: żłobków i leków dla dzieci. W ostatnich latach państwo wprowadziło rozwiązania określane jako „prorodzinne”, które w narracji medialnej wyglądają na realną pomoc, lecz w praktyce prowadzą do wzrostu kosztów po stronie rodzin i samorządów.
Dwa przykłady: dopłaty do żłobków oraz „darmowe” leki dla dzieci – pokazują ten sam, powtarzalny błąd systemowy w tworzeniu polityk publicznych.
Przykład pierwszy: żłobki – dopłata zamiast systemu. Wprowadzenie świadczenia „Aktywnie w żłobku”: nie zwiększyło stabilnego finansowania gmin, nie określiło realnego kosztu miejsca żłobkowego, przeniosło odpowiedzialność z państwa na samorząd terytorialny i rodziców, uruchomiło inflację cen w sektorze niepublicznym. Rząd ogłosił sukces, ale nie zbudował systemu. Przykład drugi: leki dla dzieci – darmowy produkt, ale drogie leczenie.
Wprowadzenie bezpłatnych antybiotyków dla dzieci: objęło wyłącznie pojedynczy lek, pominęło koszyk terapii (probiotyki, leki osłonowe, syropy), nie wprowadziło mechanizmów ochrony cenowej. Efekt to: znaczący wzrost cen leków nierefundowanych, duże różnice cen między aptekami, realny koszt leczenia dziecka często wyższy niż przed reformą.
Państwo: poprawiło statystykę, ale pogorszyło realny paragon rodzica.
Wspólnym mianownikiem dla obu reform jest błąd w projektowaniu polityk publicznych. Oba przypadki łączy: koncentracja na pojedynczym instrumencie, nie na systemie, brak analizy zachowań rynku po interwencji, brak ochrony odbiorcy końcowego, brak odpowiedzialności za skutki wtórne. To nie są błędy wykonawcze, ale błędy koncepcyjne.
Proponowane postulaty zmiany prawa i standardów decyzyjnych:
1. Obowiązkowa analiza „koszyka skutków”, nie pojedynczego świadczenia. Każda polityka publiczna musi być oceniana: nie przez wysokość jednego transferu, lecz przez łączny koszt ponoszony przez obywatela.
2. Ochrona odbiorcy w sytuacjach przymusowych. Jeżeli obywatel: musi skorzystać z usługi (opieka nad dzieckiem, leczenie), to państwo ma obowiązek regulacyjny, a nie wyłącznie informacyjny.
3. Zakaz dopłat popytowych bez mechanizmów cenowych. Dopłaty: bez standardów kosztowych, limitów marż, czy bez kontroli rynku – powinny być prawnie niedopuszczalne jako narzędzie polityki społecznej.
4. Finansowanie systemów, nie wniosków. Środki publiczne powinny: wzmacniać instytucje realizujące usługę, a nie przerzucać odpowiedzialność na obywatela jako „wnioskodawcę”.
5. Obowiązkowa ewaluacja ex post. Każda nowa polityka powinna: po 12–24 miesiącach kończyć się oceną realnych kosztów dla rodzin i jednostek samorządu terytorialnego, z możliwością korekty lub wygaszenia. Bez ewaluacji państwo nie uczy się na własnych błędach.
Państwo nie może: poprawiać wskaźników kosztem realnych wydatków rodzin, przerzucać kosztów na samorządy, mylić komunikacji z polityką publiczną. Jeżeli: „pomoc” powoduje wzrost kosztów, a obywatel płaci więcej niż przed reformą, to nie jest to pomoc, tylko systemowo błędna interwencja.